EKONOMICZNEJ POWTÓRKI CIĄG DALSZY CZYLI CO MA KOŁDRA DO BUDŻETU PAŃSTWA

Kupowanie rodzimych produktów oznacza, że każdy z nas inwestuje w swoją ekonomiczną wspólnotę, napełniając beczkę z napisem PKB oraz własny portfel. Dobra inwestycja po pewnym czasie zawsze się zwraca. W tym przypadku chodzi nie tylko o wyższe zarobki. Wydane przez nas pieniądze wrócą w postaci lepszej jakości służba zdrowia, szkolnictwa, bezpieczeństwa, lepszych dróg i wyższych emerytur.

Ktoś zapyta: co wspólnego ze służbą zdrowia mają zakupy. Żeby to zrozumieć, musimy wrócić do naszej ekonomicznej powtórki. Na czynniki pierwsze rozłożyliśmy już Produkt Krajowy Brutto, teraz, pora zająć się Budżetem Państwa.

Wyobraźmy sobie ogromną kołdrę, która ma wystarczyć do okrycia wszystkich członków ekonomicznej wspólnoty. Taką kołdrą jest Budżet Państwa. Im większy budżet – tym większa kołdra. Jeśli bywa przykrótka, każdy ciągnie ją w swoją stronę.

Nasze wyobrażenia o budżecie państwa często nie przystają do ekonomicznej rzeczywistości. Wśród nas nie brak takich, którzy są przekonani, że budżetowa kołdra uszyta jest z rozciągliwego materiału i w cudowny sposób staje się coraz większa. W ekonomii cudów jednak nie ma. Budżet Państwa, podobnie zresztą jak budżet każdej wspólnoty ekonomicznej, musi być precyzyjnym planem obejmującym wszystkie dochody i wydatki w danym roku kalendarzowym. Głównym dochodem Budżetu Państwa / 80 proc./ są przychody z podatków. Czy tego chcemy, czy nie, płacimy je wszyscy.

Posługując się pojęciem ekonomicznej wspólnoty, nie zapominajmy o tym, że każdy z nas przynależy jednocześnie do kilku wspólnot. Najmniejszą z nich jest rodzina, większą wspólnota mieszkańców gminy czy miasta, w którym żyjemy. Największe wspólnoty to Państwo i Unia Europejska. Każda ze wspólnot ma swoją „budżetową kołdrę”.

Spróbujmy teraz przeanalizować proces funkcjonowania we wspólnotach ekonomicznych, patrząc na to przez pryzmat zarabianych przez nas pieniędzy. Pozwoli nam to zrozumieć ekonomiczną definicję Budżetu Państwa.

Udział wpływów do Budżetu Państwa, Budżetu Gmin oraz Budżetu Unii z naszego wynagrodzenia

 

Wykres pokazuje w jaki sposób zasilane są budżety Państwa, Gminy i Unii Europejskiej.

Jak wygląda ten proces?

Każdy, kto jest w tzw. wieku produkcyjnym, zarabia określoną sumę pieniędzy. Jednak nie wszystkie wypracowane przez nas środki trafiają do naszego portfela. Blisko 43 proc. musimy oddać do Budżetu Państwa, a za jego pośrednictwem do Budżetu Gminy, w której mieszkamy, oraz Budżetu Unii Europejskiej.

W kieszeni zostaje nam zatem 57 proc. Te pieniądze w dużej mierze wydajemy na konsumpcję. W cenie produktów i usług zawarty jest podatek VAT, który również trafia do krajowego budżetu. To wszystko zwiększa rozmiary kołdry okrywającej naszą ekonomiczną wspólnotę.

Kiedy idziemy na zakupy, pamiętajmy, żeby inteligentnie używać swojego portfela. Nie zawsze to, co na pierwszy rzut oka wydaje się najbardziej opłacalne, jest najbardziej korzystne. Odwołajmy się do konkretnego przykładu.

Jeśli kupimy produkt wytworzony w Polsce, przez firmę o polskim kapitale i z polskich surowców, np. za 1000 zł (pomijając VAT), możemy otrzymać bonus, w wysokości nawet 30 proc. Załóżmy, że producent określonego towaru w efekcie całego procesu produkcyjnego i dystrybucyjnego produktu zapłacił 400 zł podatków i składek. O taką wielkość powiększył Polski Budżet. Zakładając, że koszty utrzymania Administracji Państwowej wynoszą 1/5 wartości Polskiego Budżetu, a pozostałe środki – 80 proc., wydawane są na cele publiczne, z których korzystamy, to z kwoty 400 zł – (1/5 x 400 zł) = 320 zł wróci do nas w formie wyższych świadczeń społecznych.

Jeżeli ceny produktów: polskiego, produkowanego w Polsce i zagranicznego, montowanego w Polsce są na tym samym poziomie lub niewiele się różnią, zysk dla naszego portfela, przy zakupie tego pierwszego, jest oczywisty.

 

Nie zawsze produkt polski jest tańszy w momencie zakupu, ale przeważnie jest najbardziej opłacalny.

Z powyższego wykresu widać, że kiedy decydujemy się na zakup polskiego produktu, zyska na tym Budżet Państwa, a więc i my sami.

Wydane przez nas pieniądze i tak, wcześniej czy później, wracają do nas jako dodatkowy bonus. Przybierają postać gminnych inwestycji, takich jak na przykład drogi czy świadczeń emerytalno-rentowych. Nasze dzieci chodzą do bezpłatnych, państwowych szkół. Leczymy się w przychodniach i szpitalach. Policja, wojsko, straż pożarna zapewniają nam bezpieczeństwo. Im budżetowa kołdra większa, tym lepsza będzie jakość tych świadczeń. Kiedy jednak kołdra stanie się przykrótka, natychmiast odbija się to na jakości służb publicznych i infrastruktury.

Jeśli będziemy wiedzieć co decyduje o rozmiarach budżetowej kołdry, okrywającej naszą państwową, ekonomiczną wspólnotę, to podczas robienia zakupów postawimy na rodzime produkty. Pora zrozumieć, że nasze wydatki to rodzaj inwestycji. Inwestujemy nie tylko w dobra, które konsumujemy, ale również w przyszłość naszej ekonomicznej wspólnoty. W naszych konsumenckich wyborach stawiajmy na racjonalizm. Takie możliwości dają nam ekonomiczne narzędzia, jakie mamy w swoich portfelach.


ZAPAMIĘTAJ


Kupując produkty, w których jest jak najwięcej wartości dodanej i wytworzonej w Polsce, inwestujesz nie tylko w konsumowane dobra, ale również w przyszłość swojej ekonomicznej wspólnoty.