Wydaje się, że to jest poniekąd błędne koło...

Kupuje się rzeczy „obce” bo są tańsze, ponieważ mało się zarabia, a mało się zarabia bo mało się kupuje rodzimych produktów, które są drogie. Jestem przekonany, że wiele osób uważa rodzime produkty za najlepsze a mimo to wybiera inne, bo ma określony budżet i musi się w nim zmieścić, czyli właśnie efektywnie wydawać pieniądze.

 

Celem naszej edukacji jest aby klient w momencie podejmowania decyzji o zakupie pamiętał o BONUSIE, który do niego wróci.


Nie zawsze to co najtańsze na pierwszy rzut oka jest najbardziej opłacalne i najbardziej korzystne...

W czerwcu 2006 roku przeprowadzono badania nad  zakupowymi motywami klientów.
Przebadano wówczas grupę 1000 Polaków i zadano im pytanie:

Czym kierujecie się kupując produkt? Co dla Was ma znaczenie w czasie podejmowania decyzji zakupowej?

Wyniki, które uzyskano były następujące:
- 82 % klientów zwraca uwagę na cenę produktu i jego opłacalność,
- 59 % zwraca uwagę na jakość produktu,
- dla 37 % znaczenie ma marka.
- około 13 % polskich konsumentów przy zakupie zwraca uwagę na pochodzenie produktu, czyli tak naprawdę na opłacalność. 

Jeżeli ceny produktów: polskiego produkowanego w Polsce i zagranicznego montowanego w Polsce są na tym samym poziomie lub niewiele się różnią w cenniku, to różnica dla naszego portfela będzie znacznie większa.

 

Który z tych produktów jest dla polskiego konsumenta bardziej opłacalny?

 

 

 

Nie zawsze produkt polski jest produktem tańszym, ale przeważnie jest produktem najbardziej opłacalnym.

 

Klient ponosi taki sam wydatek jak w przypadku zagranicznego produktu (montowanego w Polsce lub za granicą), ale: przy zakupie polskiego produktu, największy zwrot wpłynie do polskiego budżetu, a tym samym wróci do klienta w postaci lepszych dróg, służby zdrowia, czy szkolnictwa, nowych miejsc pracy na terenie Polski, przede wszystkim na stanowiskach specjalistycznych i drogich. 

Wiedza o tym, co ma wpływ na wzrost PKB, a tym samym naszych wynagrodzeń może zmienić naszą decyzję o zakupie.
Świadomość, że część wydanych pieniędzy wróci do nas w postaci bonusa może również zmienić nasze samopoczucie i satysfakcję z dokonywania zakupów.
To znacznie lepszy interes. O naszych wydatkach powinniśmy myśleć jako o „inwestycjach” – nie tylko w dobra, które konsumujemy, ale również w naszą przyszłość w kraju, w którym żyjemy i chcemy, żeby żyły nasze dzieci, w nasze wspólne gospodarstwo i poziom życia.